Archiwum Tagów: metamorfoza

Obiektywizacja znaczenia w ujęciu Przyswojenia Paula Ricoeura

4 cze

   Tematem tego eseju będzie odpowiedzenie sobie na pytanie:

kiedy konkretny czytelnik podczas czytania danego dzieła przyswaja sobie znaczenie?

   Przyswojenie jest intersubiektywną relacją wzajemnego rozumienia, a także pojmowaniem świata przekazanego przez dzieło. Ricoeur prowadzi nas do poznania i rozumienia przyswojenia poprzez:

     – ukazanie niezbędności pojęcia przyswojenia, które będzie łączyło się z terminem dystansu (obcości);

     – wprowadzenie terminu gry; wówczas przyswojenie będzie „ludyczną” transpozycją tekstu, a gra stanem umysłu, odpowiedniego dla                        potencjalnego czytelnika;

      – wskazanie błędów, jakich musi się wyzbyć termin przyswojenia.

Dystans a przyswojenie

  Ogólna tendencja krytyki literackiej i biblijnej od połowy XIX wieku wiązała się z tym, aby wiązać treść dzieł literackich i dokumentów kulturowych z aspektem społecznym, czyli warunkami w jakich powstało dane dzieło.  Zinterpretowanie danego tekstu miało polegać na rozpatrzeniu go w dwóch aspektach:

- jako wyrazu pewnych społeczno-kulturowych potrzeb,

- jako odpowiedzi na jakiekolwiek komplikacje i trudności zlokalizowane w przestrzeni i czasie;

   W zupełnie inną stronę podążyła alternatywna tendencja, której przewodził Gottlob Frege i Edmund Husserl. Większą uwagę poświęcili znaczeniu zdania, a nie całego tekstu. Według uczonych  znaczenie zdania nie jest treścią umysłu. Nie jest niczym fizycznym i psychicznym, czyli oznacza coś idealnego. Wymiar idealny zdania ustanowiony zostaje przez tożsamość jego sensu. Ów sens, Husserl rozciągnął na wszystkie operacje umysłu: akty logiczne, postrzegania, woli, uczuć.

   W 1900 roku Dilthey włączył do teorii znaczenia typ idealności. Posłużył się tu Badaniami logicznymi Husserla.

Powiązanie - dzięki niemu możliwe jest, aby dzieło sztuki mogło zostać zrozumiane i poprawnie odczytane przez odbiorcę tekstu. Jednak zaznacza się, że tekstu nie traktuje się jako przekazu adresowanego do konkretnego czytelnika. Bowiem jest przedmiotem pozaczasowym, który oderwał się od procesu dziejowego.

Obiektywizacja znaczenia jest potrzebna, aby doszło do porozumienia między czytelnikiem a pisarzem. Konieczne jest zwalczanie dystansu kulturowego i wyobcowania. Wtedy interpretacja naszego tekstu jest dobra, gdy akt czytania jest czymś w rodzaju zdarzenia, dziejącego się tu i teraz. Jak pisze Ricoeur: przyswojenie jest więc pojęciem dialektycznym: stanowi przeciwwagę bezczasowej obcości, jaką głosi wszelka krytyka literacka lub krytyka tekstu o charakterze antyhistorystycznym.

Gra jako sposób istnienia przyswojenia

   Fikcja heurystyczna przekształca rzeczywistość, autora i czytelnika. Można to przedstawić następująco:

metamorfoza świata → metamorfoza autora → metamorfoza czytelnika/podmiotu czytającego

Gra ma swój własny sposób istnienia, to doświadczenie, które przekształca swoich uczestników. Podmiotem doświadczenia estetycznego nie jest ten, kto gra, ale to, co się dzieje podczas gry.

Nieważna jest liczba uczestników danej gry, ale zdarzenia i emocje, które jej towarzyszą.

Gra ma podwójny ruch: ku i od. Jest to ruch, któremu dajemy się ponieść, tak jak, np. w przypadku walca. Falujący ruch gry następuje samoczynnie, bez wysiłku i zamiaru.

Nawet jeśli grę rozgrywa się w samotności, to i tak potrzebne jest coś, z czym lub przeciw się gra. W zjawisku gry nic nie jest na serio, mamy do czynienia z relacją gra – przedstawienie świata. Jest to heurystyczna fikcja, coś zabawnego.

Wchodząc w grę oddajemy się jej, porzucamy swą tożsamość i wkraczamy w inny obszar znaczeniowy. Dochodzi do przemiany dwuaspektowej:

- imaginacyjnego przeobrażenia,

- transformacji każdej rzeczy w jej prawdziwy byt; → kiedy dziecko przebiera się za kogoś, np. podczas balu karnawałowego, to i tak wyraża swoją najgłębszą prawdę, bowiem jego dusza pozostała niezmieniona.

Autor sam staje się postacią fikcyjną, (podobnie jak dziecko może postarać się o jakieś przebranie), ale nie może postanowić, że zniknie. Brak tożsamości nie może powodować, że nastąpi usunięcie autora. Ricoeur w swoim eseju rozpatruje także różnice między narratorem i autorem. Narrator to ten, co abstrahuje od własnej osobowości, może do niego dotrzeć głos niebędący jego własnym. Obiektywny narrator może zniknąć, gra jest wtedy z perspektywy ograniczonego punktu widzenia.

Z kolei czytelnik jest tworem fikcyjnym, rolą, którą możemy przyjąć, aby popatrzeć na siebie z innej strony. Dzieło powołało czytelnika do takiej roli. My przyjmując ją, poniekąd bierzemy udział w metamorfozie. Podobnie jest z widownią w teatrze. Widzowie odczytują  (jak czytelnicy książkę)to, co widzą przed oczyma.

Iluzje podmiotu

Błędy, co do sensu przyswojenia polegają na:

- powrocie romantyzmu, odtworzeniu geniuszu autora,

- uznaniu wyższości tylko pierwszych odbiorców, a przecież przyswojenie prowadzi do tego, aby dorównywać innym.

Krytyka podmiotu jest częścią krytyki złudzeń. Sam podmiot nie jest panem siebie. To właśnie krytyka jest tą wyższością. Dąży do odnalezienia w czytelniku „narcyzmu”, tak, aby ten mógł odnaleźć siebie w dziele.

    Wyrzeczenie jest podstawowym momentem przyswojenia i zgodą na niezależność tekstu. Jak pisze Ricoeur:

tak więc przyswojenie nie jest wzięciem w posiadanie. Jest raczej momentem wywłaszczenia narcystycznego ego.

                                                                 

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.