Archiwum Tagów: pisanie życiorysu

Duchowa pornografia na wychodnym – przeżyj to sam

24 sty

„Pisanie życiorysu” – dowód na to, że przezroczystość języka nie musi oznaczać przezroczystości sensów?

W nędznej szopie narodzona, w Kórniku,

nie przywykła żyć na świeczniku.

Niegdyś Pigoń z Komborni w świat,

dziś Szymborska podąża w ślad

 za wieszczami, co tkwią na pomniku.[1]

(limeryk autorstwa Jacka Balucha)

Na początku przedstawię wypowiedzi, pochodzące z opinii o twórczości Wisławy Szymborskiej, które zostały przygotowane przez krytyków z okazji nadania jej tytułu doctora honoris causa:

  • Michał Głowiński: Wisława Szymborska jest poetką wielkich spraw i zarazem mistrzynią specyficznie poetyckiego humoru, świadczącego o dystansie wobec rzeczy świata tego i pełnym nad nim panowaniu.
  • Ewa Wiegandt: Jej twórczość, oryginalny, XX-wieczny wariant „poezji uczonej” posiada ciężar gatunkowy filozoficznego traktatu oraz finezyjną lekkość kunsztownego dzieła sztuki.
  • Marta Wyka: Szymborska doprowadziła do perfekcji środki wyrazu, oddalając się coraz bardziej od idiomu pokolenia, do którego należy. Osiągnęła oryginalność najwyższej próby, jej dykcja poetycka da się rozpoznać wśród innych języków bez cienia wątpliwości.

Wisława Szymborska:

  • Czytana we Włoszech, Niemczech, Czechach.
  • Dyskutowana wśród studentów.
  • Czytająca wielkich filozofów.

Zadebiutowała w roku 1945. Jej tomiki to: Dlatego żyjemy, Pytania zadawane sobie, Wołanie do Yeti, Wszelki wypadek, Wielka liczba, Ludzie na moście.

Obrazek

 Na pytanie „co urzekło mnie w poetce?” mogę odpowiedzieć: i wielki temat, i lekkość formy i precyzja języka. Wielkim pozytywem jej twórczości jest fakt, że jest bliska moim własnym, zwykłym, codziennym przemyśleniom, a co najważniejsze zostaje sformułowana tak jasno i trafnie. Niesamowite jest to, że nie zastrasza odbiorców tematem śmierci i umierania, tylko zachęca do zgłębiania przedstawianych tajników. Szymborską cechuje swego rodzaju „ascetyzm” intelektualny. W jej poezji nie ma wylewnych uczuć, są one zastąpione dużą dawką ironii i drwiny. Nie ma tu także natrętnej moralistyki. Poetka nie poucza. Wymiar oskarżycielski przyjmują pytania, które stawia sobie i innym. Pytania, wymagające głębszego zastanowienia się nad własnym istnieniem. Przejrzystość, zdyscyplinowanie, mistrzowskie słowa, subtelność, lekkość wypowiedzi, dystans, powaga i humor, refleksja filozoficzna z żartem. Dla mnie twórczość Szymborskiej to poezja wielkiej skromności ludzkiego serca.

PISANIE ŻYCIORYSU

Co trzeba?
Trzeba napisać podanie,
a do podania dołączyć życiorys.

Bez względu na długość życia
życiorys powinien być krótki.

Obowiązuje zwięzłość i selekcja faktów.
Zamiana krajobrazów na adresy
i chwiejnych wspomnień w nieruchome daty.

Z wszystkich miłości starczy ślubna,
a z dzieci tylko urodzone.

Ważniejsze, kto cię zna, niż kogo znasz.
Podróże tylko jeśli zagraniczne.
Przynależność do czego, ale nie dlaczego.
Odznaczenia bez za co.

Pisz tak, jakbyś z sobą nigdy nie rozmawiał
i omijał z daleka.

Pomiń milczeniem psy, koty i ptaki,
pamiątkowe rupiecie, przyjaciół i sny.

Raczej cena niż wartość
i tytuł niż treść.
Raczej już numer butów, niż dokąd on idzie,
ten za kogo uchodzisz.

Do tego fotografia z odsłoniętym uchem.
Liczy się jego kształt, nie to, co słychać.
Co słychać?
Łomot maszyn, które mielą papier.

Obrazek

Czym jest pisanie życiorysu? Według definicji słownikowej to zwykła, prozaiczna formalność urzędowa, wymagająca napisanie najważniejszych faktów ze swojego życia. Powinna to być forma jak najkrótsza, bez względu na długość biografii.

Jak napisać życiorys? Wiersz Szymborskiej brzmi jak fragment przewodnika. Zdumiewa swą dokładnością i precyzją. Życiorys powinien być krótki, obowiązuje zwięzłość i selekcja faktów. Co stanowi najważniejsze informacje o człowieku? Adresy, daty, przynależność, odznaczenia, bez wyjaśnień za co i dlaczego. Jasno widać, że napisanie życiorysu nie powinno być trudnym zadaniem. Wystarczy dobrze przeanalizować własne dokonania, przebyte szkoły i zawody, w których pracowaliśmy. Obrać to w odpowiednią formę i problem z pisaniem życiorysu mamy z głowy.

Uczucia, wspomnienia, pamięć o miłości, psy, koty, pamiątki i sny – należy pominąć. Cel naszej wędrówki nie jest istotny. Czy pisanie takich zeznań jest prawdziwe? Czy nie są to tylko kłamstwa o nas samych, a to co powstaje to ten za kogo uchodzisz? Przecież istota ludzka zostaje zdegradowana do imienia i nazwiska, której byt jest tylko egzemplifikacją pewnych idei. Idei, które są przejawem niezgody na ukazanie jednostki niepowtarzalnej w schemat życiorysu. Przy pisaniu życiorysu nie liczą się sprawy istotne dla każdego z nas, odróżniające nas od innych. Pisz tak, jakbyś ze sobą nigdy nie rozmawiał i omijał z daleka. – czytamy w utworze.

Krzysztof Kąkolewski mówi: tworzyć literaturę to przypominać sobie fakty, które jeszcze się nie zdarzyły, zaś według Oskara Wilde’a artysta powinien stwarzać piękno, ale nie wkładać w nie nic w życia. Zapisany, zarejestrowany, obmierzony – tym przejawia się groteskowość naszego istnienia. To smutne. Słychać tylko łomot maszyn, które mielą papier.

Zwróćmy uwagę na akcent, padający na pierwszą sylabę dwusylabowego zestroju akcentowanego:  Ło – mot ma- szyn, któ- re mie-lą pa-pier. To novum w porównaniu z resztą wersów, gdzie akcenty padają bardzo nierównomiernie. Czym można uzasadnić taką regularność? Tematem wiersza jest człowiek i jego chaotyczne życie. Stąd nieregularny rozkład akcentów w całym wierszu i idealnie uporządkowany na końcu, co świadczy o schematyczności pisania życiorysu oraz systematyczności i niezawodności maszyn, które mielą papier. Papier za papierem – jako treść naszego istnienia, jako marność nad marnościami. Przecież każdy życiorys idzie na przemiał.

Tak naprawdę nie liczy się nasze prawdziwe „ja”. Wszystkie działania odbierają jednostce indywidualizm i niepowtarzalność. Żyjemy w świecie zbiurokratyzowanym, gdzie nie liczy się jednostkowość. Życiorys to fałszywe świadectwo, więc jego pisanie to nie jest prawdziwy dowód jestestwa. Gdzie jest prawda? W tym, czego nie piszemy? We wspomnieniach, odczuciach, wizjach? Czy można poznać prawdę o świecie i nas samych? Czy w ogóle jest jakaś słuszna prawda o naszym życiu? Prawd jest tyle, ile ludzi? Przecież każdy widzi świat inaczej. Świat składa się z połączenia sprzeczności, których nie da się uniknąć. W wierszu nie występuje ani opis uczuć, ani emocji. Spotykamy się tu niemalże z „poetyką ściśniętego gardła”.

Warto zastanawiać się nad tym, co w tekście jest, ale również nad tym, czego nie ma.

Szymborska podkreśla ludzką przypadłość skrywania i kamuflowania, przekłamywania tego, co autentyczne. Literatura nadal pozostaje lustrem, ale w ujęciu Szymborskiej jest raczej krzywym zwierciadłem: rozciąga postacie, zmienia tło… Rzeczywistość przybiera pewne kształty tylko dla pozoru, dla żartu, dla zabawy. Ktoś jest człowiekiem, a ktoś karakanem, ale ten kształt nie sięga istoty, jest tylko rolą na chwilę przyjętą, tylko naskórkiem, który za chwilę zostanie zrzucony (Bruno Schulz). W groteskowym wierszu Szymborskiej zostaje obnażona prawda o świecie, w jakim żyjemy. Łatwo zauważyć tu cechy i sprawy, które w normalnych proporcjach są niedostrzegalne.

Wiersz jest głęboko filozoficzny. Jednostka ludzka jest znikoma wobec maszyn i urzędów, a prawda o jej istnieniu jest niemożliwa do zaistnienia. Nawet jeśli ta prawda jest to nikt jej nie chce znać, bo nikogo ona nie obchodzi. Poetka ukazuje materializm świata, neguje istnienie duszy. Dusza  przy wypełnianiu ankiet/ i siekaniu mięsa/ z reguły ma wychodne[2], należy do sfery sacrum.

Sensów można szukać także w historii. Wiersz powstał w 1986 roku. W Polsce panował wówczas ustrój komunistyczny, który obawiał się indywidualistów. Cenzura miała wpływ na życie ludzi. Poetka pokazuje więc owoce z zakazanego drzewa wiadomości, których nie należy unaoczniać. Wolność myśli ludzkiej jest ograniczona. Nie ma tu miejsca na pornografię duchową. W czasach komunizmu dostęp do wiedzy był ograniczony. Świadomość społeczna była niewygodna dla systemu komunistycznego. Szymborska prześmiewa poglądy władzy totalitarnej. Sztuczność może być niebezpieczna i służyć manipulacji. Celowe upiększanie i wygładzanie świata bywa często na usługach zbrodniczych ideologii. Poetka nie wierzy w system, który jawi się jako ograniczenie bogactwa rzeczywistości poprzez zamykanie jej w ciasne ramy jednego wyobrażenia.

Użycie języka prostego, codziennego – to świadomy zabieg ze strony poetki, bo o czymś tak banalnym jak pisanie życiorysu można wypowiadać się tylko językiem zwyczajnym. Można zadać pytanie skąd nagromadzenie paralelizmów w tekście? Czy ich zadaniem jest tworzenie systematyczności, monotonii i jednostajności, które są przejawem schematu pisania życiorysu? Czy pisanie życiorysu należy do ciekawych czynności, o których nie mamy prawa powiedzieć, że są nudne? Temat wiersza jest jak najbardziej adekwatny do jego formy. Odpowiednio dobrane słownictwo, ubogość środków artystycznych z dominacją paralelizmu, zastosowanie wiersza wolnego i białego oraz celowy rozkład akcentów – to wszystko wpływa na wymowę tekstu.

Pisanie życiorysu to najwyższej jakości dowód na to, że przezroczystość języka nie musi oznaczać przezroczystości sensów.


[1] Św. Augustyn, O nieśmiertelności duszy, tłum. Ks. L. Kuc, O wielkości duszy. D. Turkowska, w: Wielcy filozofowie. Św. Augustyn, Warszawa 2000, s. 25


[2] Cyt. Za: A. Bikont, J.Szczęsna, Pamiątkowe rupiecie, przyjaciele i sny Wisławy Szymborskiej, Warszawa 1997, s. 231

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.